Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kule. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kule. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 grudnia 2016

Stroik i bombki z mchu

 

Witajcie :)

 

 Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jakie stroiki powstały u mnie w ostatnich dniach.

Ale najpierw bombki z mchu.
Czy styropianową kulę można nazwać bombką ? Nie wiem, ja nazwałam, hi hi ;)

Bardzo prosta do wykonania. Potrzeba nam tylko:
 - kulę lub gwiazdę styropianową,
- mech,
- drucik florystyczny (u mnie srebrny),
 - sznurek, perełki, gwiazdki ...
- klej na gorąco


 Moja kula ma 12cm średnicy. Mech, nie w płatach, tylko taki szarpany, w kawałkach.
 Klejem na gorąco smarujemy kulę i delikatnie dociskamy kawałki mchu.
Uwaga ! Klej nie może być zbyt gorący, bo szybko robię się w styropianie dziury.
Po obklejeniu całej kuli, oklepujemy ją delikatnie, aby mech ładnie przylegał.
Ja przewiązałam jeszcze drutem florystycznym.
Jeżeli chcemy naszą kulę powiesić, przed oklejaniem wkręcamy haczyk ;)
 Dekoracja wg. uznania. Ja kulę przewiązałam tylko sznurkiem, a gwiazdę
ozdobiłam girlandą z perełek i gwiazdkami.


 

Kulę wykorzystałam do mojego stroika.


 Na plastrze drewna przykleiłam taką kompozycję, 
składającą się z :  - dwóch kul (większej i mniejszej),
- kokardy z lnu (poszarpałam brzegi),
- patyków, szyszek,
- sztucznych kwiatków i jarzębiny.

Powstały dwa  stroiki, różniące się detalami  :)














Pozdrawiam.

 Basia :)

 

niedziela, 3 kwietnia 2016

Lecę w kulki ;)


Witajcie :)


Dzisiaj lecę w kulki ... ;)

Wymyśliłam sobie kulkową girlandę  

Takie trochę "cotton ball lights" tylko bez "cotton" i bez "lights' , hi hi ;)


Kulki są styropianowe, kupione za 6zł - 12 sztuk.


Aby nie miały styropianowej struktury, okleiłam je białym ręcznikiem papierowym (bez wzorków)

- Rozcieńczamy klej wikol wodą.
- Serwetki (ręcznik papierowy)  rozwarstwiamy jak do decupagu.
- Kulkę smarujemy klejem i przyklejamy serwetkę 
- Zostawiamy do wyschnięcia


Tak przygotowane kulki przebiłam większą wykałaczką (do szaszłyków;)
I pomalowałam różnymi pastelowymi kolorami.


Do malowania użyłam kawałek gąbki. 
I było to raczej "ciapanie" niż typowe malowanie ;)


 






















Pomalowane kule zostawiłam do wyschnięcia :



...  a następnie przewlekłam przez nie sznurek :)


I powstała taka pastelowa girlanda 





Przy okazji pochwalę się pięknymi ramkami na zdjęcia,
wykonanymi z desek z odzysku przez Car.o z bloga

Miałam to szczęście wygrać te ramki w sercowym konkursie
na blogu Car.o i Piotra.






Pozdrawiam

Basia :)



środa, 25 lutego 2015

Cotton ball lights po mojemu :)

 

Witajcie.


Jakiś czas temu zrobiły furorę w internecie, na blogach, w sklepach internetowych - 
Cotton Ball Lights :) 

Taka prosta, mała rzecz, a cieszy :)
Te świecące kule bardzo mi się podobają. Pięknie wyglądają, włączone robią nastrojowy klimat,
  a nie włączone są ozdobą każdego wnętrza.

Oczywiście nie poszłam na łatwiznę i nie zamówiłam "gotowców", 
ale zrobiłam sobie swoje własne, prywatne, dużo tańsze, "moje" kulki.


Podglądałam wcześniej jak je zrobić i kierowałam się instrukcją z tego filmiku
                       
               
Zaczęłam od nadmuchania balonów. 
Potem obwijałam balony kordonkiem i wymoczyłam w vikolu 
lekko rozcieńczonym wodą.



Kule musiały schnąć co najmniej 14 godzin. 
Potem przebijałam balonik igłą i delikatnie wyjmowałam z kuli.
Było trochę roboty, bo z niektórych balonów uszło powietrze zanim wyschnął kordonek. 
Trzeba było powtarzać czynności i zabawa zaczynała się od początku. 
Plus z tego taki, że każda kolejna kulka wychodziła ładniejsza ;)



 Kiedy już kule były gotowe, pozostało powkładać lampki.
 Moje liczą 25 żarówek ledowych i są na baterie. 
Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, nie jesteśmy uzależnieni
 od kontaktu w ścianie i mamy pełną dowolność w aranżacji :) 



Efekt końcowy - dla mnie - jak najbardziej satysfakcjonujący :)










Pozdrawiam.

Basia :)