Dzisiaj pierwsza kompozycja, w której je wykorzystałam :)
Stroik wielkanocny na korze :)
Z ostatniej wycieczki do lasu przyniosłam kawałek brzozowej kory i trochę mchu.
Korę przemalowałam lekko na biało farbą akrylową.
Wykorzystałam ją jako podstawę mojego stroika.
Mech dokładnie oczyściłam i przykleiłam klejem na gorąco do kory.
Ułożyłam "sznurkowe" jajka, zająca i piórka. I jest ... :)))
Lubię takie naturalne stroiki. Twój wygląda delikatnie i romantycznie:)
OdpowiedzUsuńPiękna, naturalna propozycja.
OdpowiedzUsuńNádherné
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie dobrane materiały, podoba mi się :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Pięknie to razem wygląda i ten słodki zajączek... ♥
OdpowiedzUsuńQué bonito esos huevos de pascua con arpillera,, me gusta mucho
OdpowiedzUsuń